12:37:00

JOKO CASHMERE FINISH MAT & COVER FOUNDATION

Bardzo ciężko jest mi znaleźć idealny podkład dla mojej cery na co dzień a jeszcze gorzej na lato. Bardzo lubię podkład Pierre Rene Skin Balance Cover jednak na zimę, ponieważ na lato nie mogę znaleźć dla siebie odpowiedniego odcienia, ciemniejszy jest dla mnie za bardzo pomarańczowy. Drugi podkład to L`Oreal True Match, bardzo mi przypasował a z odcieniem trafiłam idealnie jednak ostatnio używam mocno nawilżającego kremu i w upalne dni świeci się skóra a on ma w sobie jeszcze olejki i drobinki. Skusiłam się tym razem na podkład Joko Cashmere Finish mat & cover foundation. Jego cena to 45 zł a ja załapałam się na niego po 10 zł, więc szkoda było go nie brać. Niestety w moim kufrze nie mieszczą się już wszystkie nowe kosmetyki, ale z racji takiej, że planuję przeprowadzkę i zakup toaletki to mogę sobie pozwolić na coś nowego. Za taką cenę wzięłam dwa odcienie.



Opis producenta: Zapewnia efekt mocnego, długotrwałego krycia i zmatowienia skóry, bez efektu maski. Idealnie dobrany mix polimerów i pokrytych mikroskopijną otoczką silikonową pigmentów sprawia, że fluid idealnie się rozprowadza i doskonale stapia ze skórą, sprawiając, że staje się ona gładka i jednolita. Kompleks witamin C + E, spełnia wolę naturalnego przeciwutleniacza, chroni skórę przed wolnymi rodnikami oraz czynnikami zewnętrznymi, nawilża i odżywia. Bezparabenowa formuła podkładu została wzbogacona o specjalne, bardzo drobne ultra pigmenty, pozwalając uzyskać naturalny efekt jeszcze większego krycia. Kremowa konsystencja gwarantuje każdemu typowi skóry uczucie komfortu oraz perfekcyjny makijaż przez cały dzień.

Skład: CYCLOPENTASILOXANE, AQUA, PROPYLENE GLYCOL, TALC, GLYCERIN, ALUMINIUM STARCH OCTENYLSUCCINATE, CETYL PEG/PPG-10/1 DIMETHICONE, ISONONYL ISONONANOATE, TRIBEHENIN, DIIDODTEARYL MALATE, BIS-PEG/PPG-14/14 DIMETHICONE, MAGNESIUM SULFATE, POLYMEHYL METHACRYLATE, ALCOHOL, ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE, BUTYL METHOXYDIBENZOYLMETHANE, CELLULOSE GUM, LECITHIN, DISTEARDIMONIUM HEXCORITE, PHENOXYETHANOL, PARFUM, ETHYLHEXYL SELICYLATE, LAURETH-7, ACRYLATES/DIMETHICONE COPOLYMER, TRIETHOXYCAPRYLYLSILANE, DIMETHICONE CROSSPOLYMER, DIMETHICONOL, DIMETHICONE, ASCORBYL PALMITATE, PROPYLENE CARBONATE, ETHYLHEXYLGLYCERIN, CAPRYLYL GLYCOL, 1,2-HEXANEDIOL, DISODIUM EDTA, TOCOPHEROL, +/- CI 77891, CI 77492, CI 77491, CI 77499



Szukałam podkładu, który ma dosyć mocne krycie, używałam Revlon`u jednak on jest za ciężki żeby używać go codziennie. Jestem przyzwyczajona do jasnych podkładów, ponieważ nie jestem jakoś bardzo opalona dlatego też wolałam na podkład kupić o odcień ciemniejszy puder. Na lato skusiłam się na ciemniejszy podkład w odcieniu 151 sand żeby skóra wyglądała na bardziej opaloną i żeby ją odżywić. Powiem szczerze, że miałam wielki dylemat co do koloru podkładu, miałam wrażenie, że jest on na mnie jednak za ciemny, ponieważ na ręce wyglądał pomarańczowo, ale po nałożeniu go okazało się, że odcień jest idealny. Po chwili stapia się ładnie ze skórą i nie ma efektu maski. Podkład się nie ściera, jedynie może się wytrzeć od okularów w okolicy nosa jak jest bardzo gorąco. Po 7 godzinach od nałożenia może się delikatnie świecić w strefie T, ale zależy też od tego jaki krem nałożycie jako bazę. Aplikuję tylko jedną warstwę, nie ma potrzeby dokładania następnej. Używam go bez korektora i muszę przyznać, że krycie ma bardzo dobre. Jedyny minus jaki mogę mu dać to za jego zapach, jest niezbyt przyjemny dla nosa. Opakowanie podkładu jest naprawdę bardzo ładne, wykonane z grubego, matowego szkła z czarnymi dodatkami. Ma pompkę co mnie bardzo cieszy, ponieważ nie lubię podkładu wylewać na rękę, marnuje się wtedy i jest to niehigieniczne. Widziałam, że stara wersja miała złotą zatyczkę i przypominał mi on podkład Este Lauder Double Wear. Wygląda on na drogi podkład. Jest dosyć gęsty, ale dobrze się z nim pracuje. Po nałożeniu nie ciemnieje. Spokojnie wytrzyma 10 godzin  na twarzy.  :) Na zimę skusiłam się na odcień 149 Natural. Myślę, że kiedyś pojawi się makijaż z użyciem tego podkładu. 


| po lewej - 149 Natural , po prawej - 151 Sand |

Używaliście tego podkładu? Może mieliście starą wersję? 

Zapraszam na trwający do końca lipca KONKURS.

10 komentarzy :

  1. Nie używałam nigdy tego podkładu, bo mam już swoich ulubieńców, ale wydaje się być ciekawym produktem - być może jak zużyję swoje zapasy, to się skuszę :)
    Buziaki :*
    Lina Nastya

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam styczności z tym podkładem. Teraz akurat jakiegoś szukam wiec może się skuszę ;)
    Pozdrawiam!
    moda-naszym-swiatem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o tym podkładzie, ale sama nie miałam okazji go spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O podkładzie słyszałam, aczkolwiek nie miałam jeszcze okazji go wypróbować :) Świetny post, jak zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  5. Już raz się przymierzałam do zakupy tego podkładu, ale jakoś nie byłam pewna, bo to jednak coś innego. Suma summarum postawiłam na podkład Catrice, który idealnie zakrywa niedoskonałości, jednak odrobinę zapycha pory.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny jest ten podkład, używam go codziennie haha!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawił mnie Twój opis, możliwe, że wypróbuję :) bo szukam swojego idealnego podkłądu :)
    Podoba mi się tutaj u Ciebie. co powiesz na wspólną, szczerą obserwację? :)
    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy wczesniej nie slyszalam o tej firmie. Ja swoj idealny podklad znalazlam w rossmanie o dziwo. Marki loreal w kolorze najjaśniejszym ivory. Buziaki

    Caiawichowska

    PinkyPromiseGang 👈🏻oddaje obserwacje👈🏻 +ROZDANIE

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam ten podkład i bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny jest ten podkład; idealnie kryje na mojej twarzy:)

    OdpowiedzUsuń

cieszy mnie każdy komentarz i nowy czytelnik, jesteście niesamowici! ♥
jestem otwarta na konstruktywną krytykę! obrażanie, chamstwo i pytania o życie prywatne nie będą tutaj akceptowane ;))

Copyright © 2016 fromCarolinee , Blogger