13:59:00

Kallos Banana vs. Chocolate

Całkiem niedawno na moim blogu mieliście okazję przeczytać recenzję znanej pewnie wszystkim maski keratynowej firmy Kallos. Dzisiaj natomiast mam dla Was porównanie dwóch innych Kallosowych masek, które posiadam. Moim pierwszym odkryciem była maska Latte, po której zużyciu zdecydowałam się  na wypróbowanie wszystkich po kolei. Na dzień dzisiejszy wypróbowałam maskę: Latte, keratynową, bananową i czekoladową. Z Latte i Keratin byłam bardzo zadowolona, jak było w przypadku tych dwóch? O tym możecie przeczytać poniżej.



Pierwszą maską, którą chciałabym Wam przedstawić to:



Kilka słów od producenta:
Wzmacniająca włosy Maska z kompleksem multiwitamin.  Zawartość aktywnych składników - witamin A, B1, B2, B3, B5, B6, C, witamina E, olej z oliwek oraz ekstrakt banana - natychmiast nawilża, nadaje energii i witalizuje włosy. Tworzy na włosach warstwę ochronną i w ten sposób powoduje większą odporność fryzury zarówno na działanie gorącego powietrza wydzielającego się z z suszarki, jak i na wpływ warunków pogodowych. Wyczarowuje połysk, jedwabistość i miękkość w dotyku suchym, słabym i wyblakłym włosom.

Skład:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Olea Europaea Oil, Parfum, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Musa Sapientium Fruit Extract, Niacinamide, Calcium Pantothenate, Sodium Acsorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Pyridoxine HCI, Maltrodextrin Sodium Starch, Octenylsuccinate Silica, Benzyl Alcohol, Methylchloroisoth Iazolinone, Methylisothaiaz Olinone.

Kilka słów ode mnie:
Jeżeli chodzi o opakowanie, to jest ono duże, estetyczne i szczelnie zakręcane by produkt się z niego nie wydostał. Jej konsystencja jest rzadka. Po odkręceniu pokrywy z opakowania wydobywa się bardzo intenywny zapach banana, który kojarzy mi się z bananowymi żelkami. Włosy po masce są naprawdę miękkie, nawilżone i zyskują na objętości, a zapach bananów utrzymuje się na nich jeszcze długo po umyciu. Maska ich nie obciąża, a wręcz przeciwnie - są bardzo, bardzo puszyste. Ta bananowa maska ma tendencję do rozjaśniania włosów ze względu na obecność witaminy C i... samego banana :)

Drugą, którą Wam przedstawiam to:



Kilka słów od producenta:
Czekoladowa maska do włosów intensywnie regenerująca do włosów suchych i łamiących się. Specjalna formuła zawierająca ekstrakt kakao, keratynę, proteinę mleczną i panthenol dogłębnie regenerujący włosy, pielęgnuje i chroni łamiące się włókna włosów, Dzięki zawartości aktywnych składników włosy stają się wspaniale lśniące, jedwabiste i łatwe w obsłudze.

Skład:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Propylene Glocyl, Hydrogenated polysobutebne, Parfum, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Panthenol, Theobroma Cacao Extract, Hydrolyzed Ceratin, Hydrolyzed Milk Protein, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Metchylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.

Kilka słów ode mnie:
Maska ma duże, solidne i estetyczne opakowanie, jednak jest ono o wiele szczelniejsze od poprzednika, drugą rzeczą jaką się różni jest konsystencja. Konystencja tej czekoladowej maski jest gęstrza. Jeżeli chodzi o zapach to zdecydowanie nie przypomina mi on czekolady, z pewnością jest to zapach kakao. Włosy są po niej puszyste, miękkie i pachnące.

A tak na dzień dzisiejszy wyglądają moje włosy:


W dwóch przypadkach ceny są bardzo niskie i wahają się w zależności od sklepów i drogerii internetowych, ich dostępność jest bardzo łatwa, znajdziemy je niemalże w każdej drogerii internetowej. Wszystkie maski z Kallosa są bardzo wydajne.
Z obu tych masek jestem bardzo zadowolona, jednak ta bananowa bardziej przypadła mi do gustu. Z czystym sercem mogę je polecić. Kolejnymi maskami jakie próbuje zakupić są: Blueberry i Milk ale na pewno nie tylko na tych się skończy :)

7 komentarzy :

  1. Jakie piękne i zadbane włosy, pozazdrościć! :) A co do masek, to jeszcze nie miałam okazji żadnej z tych wypróbować, ale bardzo kusi mnie ta bananowa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja miałam niebieską, a teraz nie wiem czy żółta czy różowa nie umiem się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z różową jeszcze nie miałam styczności, ale polecam żółtą i niebieską. :)

      Usuń
  3. uwielbiam kosmetyki z Kallosa, mam ich wiele!:) maskę bananową obecnie też uzywam :)
    http://exality.pl/

    OdpowiedzUsuń
  4. wow! świetne włosy :) muszę pomyśleć nad tymi maskami!

    OdpowiedzUsuń
  5. Maski z Kallosa uwielbiam ;)
    masz śliczne wlosy ;)
    obserwujemy ? :)
    http://xblueberrysfashionx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Aktualnie mam turkusową z keratyną, ale czaję się na tę bananową! :D Miałam kiedyś bananową odżywkę do włosów z TBS i zakochałam się w tym zapachu, ale niestety samo działanie mnie nie zadowoliło. Mam nadzieję, że odżywka z Kallosa spełni moje oczekiwania. :)

    OdpowiedzUsuń

cieszy mnie każdy komentarz i nowy czytelnik, jesteście niesamowici! ♥
jestem otwarta na konstruktywną krytykę! obrażanie, chamstwo i pytania o życie prywatne nie będą tutaj akceptowane ;))

Copyright © 2016 fromCarolinee , Blogger